w ramach kultury

Stosowych. Kobietom praw nie dają z wyjątkiem jednej nieżyjącej, którą królową tytułują. Na seks jej nie pozwalają. Swoje kobiety zapładniają tylko "kalając" je i zwalczają tych którzy w sposób "niepokalany" czyli in vitro chcą dzieci począć. Zamiast cieszyć się życiem z ponurymi gębami w ramach "kultury życia" wzywają się nawzajem hasłem "radujmy się" (dawniej memento mori), a tych, którzy się naprawdę cieszą nazywają "kulturą śmierci". Twierdzą że bóg jest tylko jeden a naprawdę mają ich więcej niż starożytni Grecy. Jednych dobrych jak te tłumy "świętych" innych złych jak "demony" czy "szatan". Poza tym czczą różne figurki, obrazy i krzyże. Zwalczają się nawzajem z innymi podobnymi partiami jak Partia Obrzezaczy Końcówek czy Partia Nożowych Obcinaczy Głów. Wszystkie te partie powinny być ścigane za szerzenie ideologii totalitarnej.Nasi hierarchowie przyzwyczaili się do totalnej bezkarności i absolutnego posłuchu z czasów pontyfikatu JP2. Obecnie, gdy poddawani są krytyce, a ich wypowiedzi są recenzowane, popadają w stan bezgranicznego osłupienia. Kiedy okazuje się, że ich wykładnia etyki i moralności nie jest już jedyną obowiązującą, wytaczają potężne działa przeciw mniejszościom. Trzeba przyznać, że owe mniejszości same, w żałosny sposób, prowokują i jątrzą, ale Kościół nierozsądnie dla siebie przyjmuje ich język, a nawet jeszcze go zaostrza i trywializuje. Obecny Kościół to nie jest już "Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą", ale raczej "tęczowa zaraza". Różnica jest aż nazbyt transparentna, aby ją komentować.Chyba masz rację. Bo jak inaczej tłumaczyć fakt, że wielu moich znajomych, dodam głęboko wierzących i wykształconych uważa że Kościół powinien być odzielony od drugie państwa. Wiara to jedno a państwo to inna bajka. Co więcej. Uważają ze duchowni nie powinni posiadać specjalnych przywilejow i stać ponad prawem. Pomimo takiego podejścia, nie przeszkadza im to wierzyć czy chodzić do kościoła...Do Pana co to o sikaniu pisze: atak na przeciwnika najlepszym argumentem?
Ale tego, że jest też "mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie" (Ef 5, 25), "Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało" (Ef 5, 28), "mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi" (Kol 3, 19) to już nie napisałeś. Widzisz tu gdzieś pozwolenie na przemoc, poniżanie albo coś w tym guście?

Komentarze